Stanęłam przed bramą akademii. Stałam tak i się gapiłam. Naprawdę byłam w kropce że musiałam tutaj przyjechać. W końcu przekroczyłam bramę. Skierowałam się od razu do największego budynku. Prowadzona moim niezawodnym instynktem trafiłam do drzwi dyrektora. Spojrzałam na mój strój, byłam w białej sukience, już nie mogłam się doczekać kiedy zmienię ją na bluzkę, spodnie i wygodne trampki. Zapukałam do drzwi.
-Wejść.- usłyszałam głos dyrektora. Otworzyłam drzwi.
-Dzień dobry.- uśmiech firmowy nr. 1.
-Panna Kiara Carver?
-Tak.
-Oto pani plan lekcji i kluczyk do pokoju.
-Dziękuję.- uśmiech nr. 2.- wyszłam i spojrzałam na plakietkę.
-Numer 7.- mruknęłam. Ruszyłam z walizkami w stronę pokoju.
*OKOŁO PÓŁ GODZINY PÓŹNIEJ*
Nareszcie się rozpakowałam i przebrałam. Wszystko byłoby spoko gdyby nie to że pokój był dwuosobowy. Na szczęście nie było żadnych oznak że już ktoś mieszka. Wyszłam na korytarz, chciałam się udać na dwór. Po drodze słyszałam szepty uczniów na temat tego jak się ubieram. Co z tego że lubię się ubierać wygodnie, czyli jakieś spodnie dresowe i bluzkę. W takich momentach przeklinałam moje wilcze zmysły które utrzymywały się nawet jak byłam człowiekiem. Gdy znalazłam się już na zewnątrz podeszła do mnie jakaś dziewczyna.
-Jesteś nowa?- spytała.
-Tak, a co?
<Isabel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz